Przez Himalaje za 100 dolarów? Im wyżej, tym drożej

Gdy słyszymy o wyprawach w Himalaje zwykle natychmiast przychodzi refleksja, że to wspaniała sprawa, ale to nie dla nas, bo… Himalaje to góry wysokie i niedostępne dla zwykłego śmiertelnika a sama wyprawa wymaga wielkiego nakładu sił i środków. Chcemy pokazać, że tak wcale nie musi być.

Wycieczka w Himalaje nie jest równoznaczna ze zdobywaniem najwyższych szczytów. Tylko od naszych chęci i kondycji zależy na jakiej wysokości zakończymy eskapadę. Nepal ma dość dobrze przygotowaną infrastrukturę na przyjęcie turystów. Podstawowa znajomość języka angielskiego w zupełności wystarcza, by porozumieć się w biurach podróży, w hotelach, schroniskach, restauracjach, czy na lotnisku. W Kathmandu, stolicy Nepalu, mamy do wyboru wiele biur podróży, które oferują wycieczki treckingowe z przewodnikiem po Himalajach. Wycieczki takie kończą się najwyżej na wysokości 5 500  m. npm, ale aby poczuć smak Himalajów i na własne oczy zobaczyć Everest wystarczy powędrować w okolice Namche Bazar- stolicy regionu Kumbu, która leży na wysokości 3500 m. Bazą wypadową dla takich wycieczek jest miejscowość Lukla, leżąca na wysokości 2 800 m, do której najwygodniej dolecieć samolotem z Kathmandu. Lot trwa około godziny, choć samo oczekiwanie na lot może się wydłużyć ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne i specyficzną organizację pracy lotniska.

Chęć poznania świata, a tym bardziej jego najwyższych szczytów, tak jak poznawanie gór w ogóle, wymaga od turysty wysiłku, przygotowania fizycznego, aktywności, a czasami pewnych wyrzeczeń. Ilość i jakość tych wyrzeczeń uzależniona jest od zasobności naszego portfela. Koszty ponoszone przez wędrujących turystów w Polsce także są bardzo zróżnicowane. Można wjechać na Kasprowy Wierch koleją, a można oglądać widoki z Kasprowego wędrując tam szlakiem. Można nocować w pensjonatach i hotelach, a można w studenckich bazach namiotowych lub schroniskach PTTK. Podobnie w Himalajach. Nawet na bardzo dużych wysokościach znajdziemy extra hotele o odpowiednim standardzie i wysokogórskich cenach. Te same widoki można jednak oglądać korzystając z bazy noclegowej o niskim standardzie.

Zobaczenie Himalajów niewątpliwie warte jest dużych pieniędzy, ale pobyt w Himalajach wcale nie musi oznaczać wielkich wydatków. Pamiętać jednak należy o podstawowej zasadzie: im wyżej, tym drożej. Przykładowo:

W Kathmandu cena 1 litra wody pitnej kształtuje się na poziomie 10-30 rupii. W Lukli butelka wody to już 150 rupii, a w miejscowości Luboche na wysokości 4900 m to 350 rupii. W stolicy 3 litrowy termos wrzątku to wydatek 60 rupii, a w górach: do 300 rupii.

Za dolara dostaniemy około 70 rupii. W Nepalu jest możliwość płacenia w dolarach, ale kurs przeliczany przez sprzedających na ogół jest niekorzystny. Warto więc, wymienić walutę po przylocie do Nepalu i płacić w rupiach. W górach tylko w większych miejscowościach takich jak Lukla czy Namche Bazar jest możliwość wymiany w kantorach, ale obowiązuje ta sama zasada: im wyżej, tym gorszy dla nas przelicznik.

Pokój 2-osobowy w hotelu w Kathmandu kosztuje około 10$ od osoby za dobę. Śniadanie w restauracji to: 150 rupii, obiad 400 rupii. Warto jest jednak wiedzieć, iż nocleg w lodgach na trasie trekkingu to wydatek około 200 rupii, ale tylko w przypadku korzystania również z hotelowego  wyżywienia. Za śniadanie i obiad zapłacimy około 600 rupii.  Jeżeli natomiast decydujemy się na wynajęcie pokoju bez korzystania z hotelowej restauracji, to  zapłacimy za niego około 800 rupii za osobę. Dodatkowo płatne są również prysznice z ciepłą wodą (hot shower)- około 1000 rupii. Ich  wygląd i otoczenie jest bardzo zróżnicowane. I jeszcze jedno: ceny za nocleg warto negocjować a im większa grupa turystów, tym łatwiej uzyskać niższą cenę.

Policzmy zasadnicze koszty 5-dniowego trekkingu z Lukli do Namche Bazar i z powrotem z możliwością jednodniowej wycieczki na punkt widokowy powyżej Namche Bazar oraz z jednym noclegiem w Lukli:

– 5 noclegów to koszt 1000 rupii, za wyżywienie i wodę pitną zapłacimy 4000 rupii, a za wejście do Parku Narodowego Sagarmatha 2000 rupii. Razem wydamy 7000 rupii czyli około 100$.

Jeśli mamy większe możliwości finansowe to warto pomyśleć np. o opłacie za ciepły prysznic- 1000 rupii za każdą kąpiel, czy o kupnie piwa- 300 rupii za 0,33l . Za przewodnika dla całej grupy zapłacimy 20$ za każdy dzień, a za pracę tragarzach 15$ za dobę. Natomiast przy dużych zasobach finansowych atrakcją nie do przechwalenia jest widokowy przelot helikopterem nad Himalajami np. w okolicach Namche Bazar.

Planując wycieczkę w Himalaje warto pamiętać, że:

– Najlepszy sezon na wycieczki treckingowe to okres od kwietnia do czerwca lub od października do listopada. Lato to pora monsunów, a zima to zbyt niskie temperatury i często duże opady śniegu;

– Wykupując ubezpieczenie zadbajmy, by obejmowało tzw. sporty ekstremalne w tym trekking, sprawdzajmy dokładnie Ogólne Warunki Ubezpieczenia;

– Pamiętajmy też o zabezpieczeniu w dodatkowe środki finansowe np. w postaci karty płatniczej lub kredytowej- na wypadek konieczności korzystania z opieki medycznej lub w innych sytuacjach losowych. Z reguły ubezpieczyciel zwraca środki dopiero po naszym powrocie do Polski.

– Zarezerwujmy sobie więcej czasu na wyjazd niż długość całej wycieczki. W przypadku złych warunków atmosferycznych loty z Kathmandu do Lukli lub w drugą stronę mogą być odwołane a my będziemy zmuszeni do nawet kilkudniowego oczekiwania na wznowienie lotów.

– Gdy w Nepalu decydujemy się na wynajęcie przewodnika w biurze treckingowym sprawdźmy pozwolenie biura na działalność turystyczną oraz licencję przewodnika.

– Koniecznie zabierzmy ze sobą potwierdzenie lotów nawet w przypadku biletów elektronicznych, bo przy wejściu na lotnisko strażnicy żądają okazania się odpowiednim dokumentem.

– Nie zapomnijmy o zabraniu ze sobą puchowego śpiwora, bo nawet, gdy w dzień jest temperatura około 20 stopni, to noce są bardzo zimne, temperatura spada poniżej zera a w lodgach pokoje są nieogrzewane. Ważną częścią wyposażenia jest też apteczka z podstawowymi lekami na ból głowy, przeziębienie, czy biegunkę. Pamiętajmy też, że zawsze przy sobie powinniśmy mieć: paszport i polisę ubezpieczeniową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *